środa, 6 kwietnia 2011

Dobra motywacja...





   Dobra motywacja nie jest zła... Nie wiem czy już Wam wspominałem (pewnie nie),ale w tym roku, (przynajmniej mam taką nadzieję) kończę studia i mam zamiar się obronić, by uzyskać upragniony stopień przed swoim imieniem, czyli mgr Kamil... Wiecie, czasem jest tak, że absolutnie pisanie tej pracy mi nie idzie. A tu pogoda ładna, na spacer by się poszło, a tu deszcz to by się człowiek przespał, ale... Moja dziewczyna Asia... Ona wie jak mnie najlepiej zmotywować do pracy. Jakiś czas temu powiedziała mi, że jeśli obronię się w czerwcu to zaraz po obronie jedziemy nad morze na kilka dni, ale jeśli mam zamiar się bronić później to raczej wyjazdu  nie będzie, bo musiałbym pisać pracę. Motywacja jest. Morze czeka... Ale trzeba wrócić do rzeczywistości. Raczej wiele czasu mi na pisanie nie zostało. Oczywiście mam już trochę napisane, ale ciągle mi się wydaje, że to za mało... Pewnie wielu z Was dotyka też czasami ta niemoc, ten stan ducha gdzie nic się nie chce robić, ale poproście może kogoś z bliskich, by Was odpowiednio zmotywowali, tak jak mnie moja dziewczyna. Powiem Wam, że dobrze jest mieć świadomość, że po pracy będzie czekała nagroda. Jaka? Nie ważne... Nagrody każdy lubi.
A dzisiaj jest właśnie taka pogoda, gdzie bardziej niż pisać to spać się chce, ale jedna mocna kawa powinna pomóc. I ta motywacja...
Powodzenia życzę wszystkim tym, którzy w tym roku mają zamiar bronić pracę dyplomową. Oby Was jakaś niemoc nie ogarnęła!!! 

Niech moc będzie z Wami!!!