Młode osoby mogą czuć się dyskryminowane. Rzecz dotyczy ubezpieczenia samochodu. Na jakąś odczuwalną zniżkę w ubezpieczeniu można liczyć dopiero gdy skończy się 25 rok życia. Taka polityka firm. Takie osoby jak ja, które jeszcze nie przekroczyły magicznej granicy 25 lat za ubezpieczenie auta osobowego o pojemności 1.8 i mocy silnika 90KM musiałyby zapłacić ponad 1000zł, a w niektórych firmach nawet ponad 2000zł. Już nie wnikam jaka marka samochodu, jaki rocznik. Ogólnie rzecz ujmując na rynku ubezpieczeń nie ma dogodnych ofert dla młodych ludzi. Bo musisz mieć wiek, bo najlepiej to prawo jazdy robić po 30-stce to może wtedy oferta byłaby przystępna. Czemu tak się dzieje? Nie mam pojęcia, ale pewnie jak wszędzie dotyczy to po prostu pieniędzy. Ale jedna firma, która wyliczyła mi ubezpieczenia za ponad 3000zł to chyba przegięła. Ale niestety aby móc jeździć trzeba mieć OC, więc i tak trzeba się na coś zdecydować, ale na pewno nie na ubezpieczenie za 3000zł!!!
A tak odchodząc już od tematu pieniędzy... Jutro ostatni dzień lutego. We wtorek już 1 marca. Za tydzień dzień kobiet za 3 tygodnie pierwszy dzień wiosny i tym trzeba się cieszyć.
Otóż Kamilu bierze się to stąd, że młody kierowca (niezależnie od tego czy prawo jazdy zrobi w wieku 20 czy 30 lat) jest potencjalnym większym zagrożeniem na drodze niż kierowca doświadczony. A skoro w jego wypadku łatwiej o wypadek to firmy ubezpieczeniowe życzą sobie od niego większej kasy. Stąd najlepszą opcja jest bądź rejestrowanie samochodu na kogoś bardziej doświadczonego (np, na ojca) bądź ustanowienie go współwłaścicielem. Wtedy otrzymujesz jego zniżki. Nie to że płaciłem, prawka nawet nie mam, tak mi brat i ojciec tłumaczyli (bo właśnie tak zrobili):D
OdpowiedzUsuń