Tak naprawdę dla mnie sesja zaczęła się tydzień temu. Oficjalnie zaczyna się 31 stycznia, ale to co czeka mnie jutro i w piątek określić pozytywnie nie mogę. W ogóle to zły jestem, bo studiuję dziennikarstwo, a uczę się o literaturze czeskiej, albo o filozofach polityki. Zero praktyki. I po co będzie ten mgr przed imieniem skoro rzeczy praktycznych nie będę umiał robić?
Zdradzę Wam tylko tyle, że niedługo będę miał swój debiut dziennikarski. I to jest pozytywny aspekt w całej tej gorączce sesyjnej. Ale o tym wkrótce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz